Dyskusyjny Klub Filmowy KLAPS - październik 2015
2015-10-01

06.10. Anatomia zła r. J. Bromski. Polska 2015.
13.10. O koniach i ludziach r. B. Erlingsson. Islandia 2013. 81 min.
20.10. Eskorta r. T. Lee Jones. USA 2014. 122 min.
27.10. Dureń r. J. Bykow. Rosja 2014. 117 min.


06.10. Anatomia zła r. Jacek Bromski. Polska 2015
Fabuła „Anatomii zła” i główne postaci to historia oryginalna, wymyślona do filmu, niemniej jednak wiele wydarzeń może kojarzyć się z autentycznymi wypadkami, takimi jak zabójstwo generała Papały czy Nangar Khel w Afganistanie, gdzie polskich żołnierzy oskarżono o zbrodnie wojenne. Rzeczywi-stość filmowa jest jak najbardziej osadzona tu i teraz, we współczesnej Polsce. Chodziło mi o to, by przesłanie filmu możliwie jak najgłębiej trafiło do widza i uzmysłowiło mu, jak bardzo zmienia się świat, w którym żyjemy. Że dobro dawno przestało być tematem interesującym media, a rolę punktu odniesienia przejęło zło - i, co najgorsze, ta sytuacja coraz bardziej wydaje nam się normalna.
Jacek Bromski

13.10. O koniach i ludziach (Hross i oss) r. Bnedikt Erlingsson. Islandia 2013. 81 min.
Świat w „O koniach i ludziach" funkcjonuje jak perfekcyjny mechanizm, choć wydaje się wyrastać z chaosu - tytułowi ludzie i konie żyją tu według trudnego do zdefiniowania rytmu, kierują się zwycza-jami o niejasnym pochodzeniu i celu, żyją zgodnie z rytmem natury, jej nielogicznymi, ale odwiecz-nymi zachciankami. Ta harmonia przenosi się na meta poziom filmu – konsekwentne kadry, najczę-ściej nieruchome, komponowane jak flamandzkie obrazy oparte są na jednym koncepcie kolorystycz-nym, muzyka wyrasta z naturalnych dźwięków (genialne momenty, kiedy tętent koni staje się pulsem kolejnego utworu, a pojękiwania kochającej się pary zamieniają się w nawoływania poganiaczy sta-da), a najbardziej kontrowersyjne punkty opowieści łagodzone są przez spokój narracji, przypomina-jący pogodzenie się z odwiecznym prawem natury. Każdy „ludzki" wątek wyprowadzany jest z koń-skiej perspektywy – kamera zaczyna od zbliżenia na sierść, jakby przedstawiała nam kolejnego narra-tora, a później przechodzi na zbliżenie oka, w którym odbija się ludzki bohater tej części opowieści. Mamy więc mężczyznę zakochanego w swojej klaczy i upokorzonego przez jej instynkt, który każe jej bezwolnie czekać, ignorując jego polecenia, aż rozochocony ogier zaspokoi na niej swoją żądzę. Ma-my amatora mocnych trunków, który dla rosyjskiej wódki zmusi swojego rumaka do przeprawy wpław przez zatokę i turystę, który w ekstremalny sposób skorzysta z końskiego ciała, aby ocalić wła-sne życie. Mamy wreszcie polowanie samic na wolnego samca – genialnie pokazane w zbiorowej, końsko-ludzkiej scenie, zakończonej pięknym triumfem jednej z nich. – Trzymasz kasztanka? – zapyta zwyciężczyni swojego kochanka w trakcie miłosnego uniesienia, któremu ze spokojem towarzyszyć będą dwa młode ogiery. Mówi się o filmie Erlingssona, że pokazuje okrucieństwo natury. Nazwała-bym to raczej niewzruszonością – jak na królestwo zwierząt przystało wygrywa tu silniejszy, rządzi instynkt i hierarchia, życie plącze się ze śmiercią. Ta niewzruszoność paradoksalnie uspakaja. Z za-zdrością patrzy się na konie pogodzone z rytmem świata. Leniwie pasące się między życiem a śmier-cią. Wielkie piękno – wielka harmonia.
Magdalena Felis – Stopklatka.pl

20.10. Eskorta (The Homesman) r. Tommy Lee Jones. USA 2014. 122 min.
"Eskorty" nie ogląda się łatwo. To film surowy, trudny w odbiorze i przepełniony smutkiem. Nowy obraz Tommy'ego Lee Jonesa jest jednak w tym wszystkim niezwykle piękny - klasyczny, prosty, wręcz elegancki. Mimo że "Eskorta" podejmuje temat szaleństwa, film ma spokojne tempo, odmie-rzane długimi, urzekającymi ujęciami. Widać, że Jones starannie komponował każdy kadr i w tym tkwi wielka siła jego dzieła. Nie lada sztuka stworzyć scenę, w której teoretycznie nic się nie dzieje, a jed-nak mówi więcej niż potok słów. Po raz trzeci sięgając po konwencję westernu, tym razem reżyser stara się zwrócić uwagę na tych, dla których rozwijająca się Ameryka daleka była od raju na ziemi. Odziera Dziki Zachód z mitu - prezentuje własną wizję tego miejsca, i choć długo lawiruje między tra-gedią a komedią, nie ulega wątpliwości, że to obraz gorzki, miejscami wręcz brutalny w swoim reali-zmie. To właśnie jest tym, co wyróżnia "Eskortę" na tle innych filmów gatunku.
Karol Barzowski – Stopklatka.pl

27.10. Dureń (Durak) r. Jurij Bykow. Rosja 2014. 117 min.
Dima jest hydraulikiem należącym do ekipy administrującej kilkoma monstrualnymi blokami z wielkiej płyty gdzieś na rosyjskiej prowincji. W jednym z mieszkań mrówkowca pęka rura, unaoczniając dużo poważniejszy problem. Stan budynków jest opłakany, bo przez całe dekady pieniądze na rutynowe remonty były przejadane i przepijane przez politycznie ustosunkowaną wierchuszkę, a mieszkańców trzyma się w stanie błogiej nieświadomości. Wszystko ma jednak swą cenę - lata zaniedbań sprowa-dzają nieuchronną katastrofę budowlaną, której zapobiec może tylko jeden człowiek, sam przeciwko przeżartemu korupcją systemowi. Film Bykowa jest, bez niespodzianki, niezwykle mrocznym, bole-snym i depresyjnym obrazem rozkładu i panoszącej się urzędniczej wszechwładzy. Akcja dzieje się w przeważającej mierze pod osłoną nocy, bo i Dima działa po omacku, z ukrycia, paradoksalnie obawia-jąc się swojej uczciwości i bezkompromisowości, stojąc naprzeciw silniejszych od siebie. Reżyser po-kazuje współczesną Rosję jako kraj widocznego rozłamu na biednych i bogatych, ludzi z marginesu i elit politycznych, gdzie na zrównoważony środek nie ma miejsca. Ten widok, choć tak jednostronny i dla wielu zapewne kontrowersyjny, jest jednocześnie szalenie fascynujący - stanowi cenne dopełnie-nie tego, co w rosyjskim kinie ostatnich lat najlepszego
Magdalena Maksimiuk – Stopklatka.pl



Prelekcje: Sala Widowiskowa JCK ul. Bankowa 28/30
WTORKI godz. 18:00
cena karnetu: 28 zł, wejściówka 10 zł - do nabycia od 31.08.2015 r.




Strona główna Firma Kontakt z nami

Design i wykonanie: Imagine Digital Arts - projektowanie stron - 2009