Dyskusyjny Klub Filmowy KLAPS - październik 2014
2014-10-28

07.10.2014 - IDA reż. P. Pawlikowski.
14.10.2014 - KERTU MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA reż. I. Raag.
21.10.2014 - OBYWATEL ROKU reż. H. P. Moland.
28.10.2014 - ZRYWA SIĘ WIATR reż. H. Miyazaki.

Ida reż. Paweł Pawlikowski. Polska 2013. 80 min.
Największy międzynarodowy sukces polskiego kina ostatnich lat. Bohaterką jest Anna, sierota od dawna wychowywana w klasztorze. Zanim dziewczyna przyjmie śluby i zostanie zakonnicą spotyka Wandę, która mówi Annie, że jest Żydówką. Obie kobiety rozpoczynają podróż nie tylko by odkryć tragiczną historię rodziny...

Kertu – miłość jest ślepa (Kertu) reż. Ilmar Raag. Estonia 2013. 97 min.
Oryginalny tytuł filmu brzmi po prostu „Kertu". To imię bohaterki filmu, wycofanej trzydziestolatki z małej wsi. Choć jest już dorosła, wciąż mieszka z rodzicami. Filigranowa, przypominająca Małą Mi kobieta chowana jest pod kloszem, nieustannie infantylizowana przez wciąż podkreślających jej „powolność" rodziców. Jak często bywa w przypadku osób upośledzonych (a jako taką postrzega ją wioska i rodzina) w imię jej dobra Kertu odmawia się pewnych podstawowych, ludzkich praw. Przekonani o jej umysłowej ociężałości rodzice nie dopuszczają do siebie, że ich trzydziestoletnia, zdrowa i wrażliwa córka może odczuwać pragnienie bliskości, kochać romantycznie lub, co gorsza, pragnąć zmysłowości. Dlatego kiedy po spędzonej poza domem nocy dziewczyna odnajduje się u lokalnego casanovy-pijaka, Villu (Mait Malmsten) szybko staje się kozłem ofiarnym w wiosce. Jednak pochopnie oskarżony o gwałt na nieświadomej własnych pragnień istocie mężczyzna nie jest jednoznacznie czarnym charakterem. Wspólnie spędzona, brzemienna w rozmaite konsekwencje noc, stanie się początkiem dramatycznej dekonstrukcji dotychczasowego życia obojga, ale i szansą na nowy początek, którego oboje potrzebują bardziej, niż czegokolwiek innego.
Ilmar Raag kołysze nas delikatnie, żeby raz na jakiś czas przywalić w twarz na odlew i zostawić zaskoczonych, przerażonych, czasami pragnących wręcz odwrócić oczy od ekranu. W delikatnie snutej historii Kertu i Villu zaszytych jest wiele ważkich, bynajmniej nie romantycznych wątków, które tę pozorną baśń mocno osadzają w konkretnym kontekście geograficznym, społecznym, związują boleśnie z tu i teraz. Ale choć wzbudza wątpliwości, ta strategia niewątpliwie działa – wychodząc z kina, widz wynosi ze sobą ulokowaną gdzieś między piersiami a żołądkiem splątaną kulę rozmaitych emocji, która rozpuszcza się powoli i nie bez śladu.
Anna Tatarska - 14. GoEast

Obywatel roku (Kraftidioten) reż. Hans Peter Moland. Norwegia / Szwecja / Dania 2014. 115 min.
„Obywatel roku" Hansa Pettera Molanda krzyżuje „Fargo" z „Kill Billem" w zaśnieżonym pejzażu, raz po raz serwując wymyślną zbrodnię. Poczciwa twarz Stellana Skarsgaarda ostatnio nabiera mrocznych rysów. Parę miesięcy temu w „Nimfomance" wylazł z niego zbereźnik, w „Obywatelu roku" ukazuje on oblicze wymyślnego zbrodniarza. Jest to jednak zbrodniarz nieco rozgrzeszony. Jego ruchami kieruje chęć zemsty za śmierć syna, który ginąc z ręki lokalnych gangsterów, pozostawił po sobie tajemnicę. Czy naprawdę maczał palce w ciemnej działalności przetaczającej się przez miasto? Czy naprawdę współpracował z mafiozami? Czy naprawdę miał na sumieniu grzechy, których Nils nie jest w stanie sobie wyobrazić? Żeby jednak była jasność: załamanemu ojcu wcale nie zależy na dociekaniu prawdy. Wybiera krwawą krucjatę, która ma mu umożliwić znalezienie winnego śmierci syna. Po drodze kosi bandytów pomniejszych i ciut ważniejszych – powiedzenie „po trupach do celu" ma tu jak najbardziej zastosowanie – robiąc wrażenie przede wszystkim wymyślnością swoich zbrodni. Niby niewinny umysł Nilsa nagle bez najmniejszego mrugnięcia okiem wykańcza wytrenowanych gangsterów w sposób, który robi wrażenie nawet na mafijnych bossach. Przy Nilsie, im zdecydowanie brakuje fantazji. Groteskowość i nonszalancja mordów zdesperowanego ojca powoli przebudowuje siły w miasteczku, w międzyczasie przydając sporo zabawy. Twarz Nilsa przez cały czas pozostaje kamienna, facjaty gangsterów coraz bardziej sinieją ze strachu, bo oto okazuje się, że zwykły pług odśnieżny może stanowić świetne narzędzie zbrodni. Stoi za tym jednak prosty reżyserki zabieg w portretowaniu bohaterów. Nils pozostaje enigmą, wprawnym mścicielem, któremu wszystko przychodzi łatwo i lekko, lokalni mafiozi – są oczywiście grupką histerycznych dziwaków z groteskowymi nawykami.
Urszula Lipińska – Stopklatka

Zrywa się wiatr (Kaze tachinu) reż. Hayao Miyazaki. Japonia 2013. 126 min.
Historia małego chłopca w okularach, który nie mógł latać, ale kiedy dorósł, został konstruktorem samolotów. Jego marzenie o stworzeniu perfekcyjnej latającej maszyny zostało spełnione, jednak wydźwięk tego osiągnięcia zaburzyły okoliczności: zaprojektowane przez Jiro Hirokoshi „Zero" stały się maszynami wykorzystywanymi przez Japonię do eliminowania wroga. Droga do realizacji jego wielkich dziecięcych marzeń splata się w tej filmowej opowieści z wątkiem miłosnym, a także społeczno-historycznym, jako, że cała akcja rozgrywa się w Japonii na skraju wybuchu II Wojny Światowej. Film zainspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami, a wątki osobiste z życia głównego bohatera, przedwojennego konstruktora samolotów Jiro Horikoshi, to owoc fantazji Miyazakiego. Motywacją tego wybitnego technicznego umysłu było tworzenie pięknych obiektów i to pragnienie reżyser rozpoznał i uznał za najważniejsze, decydując się zrealizować ten projekt.
Animacjom często przypisuje się eskapizm, tak jakby kolorowa kreska rozcinała jednocześnie jakiekolwiek więzy z rzeczywistością. Takie zarzuty omijają całkowicie fakt istnienia takich pozycji kultury, jak choćby "MAUS" Arta Spiegelmana - powieści rysunkowej traktującej o doświadczeniu Holokaustu - czy japońskich filmowych klasykach pokroju "Spirited Away" czy "Ghost in the Shell". "Zrywa się wiatr" jest wizualnie dość lekki, pastelowy, ale mimo tej pozornie przyjemnej estetyki nie prześlizguje się po trudnych tematach. To opowieść o tym, jak cywilizacyjne machiny potrafią zniszczyć piękno w najczystszej postaci, jeśli widzą dla niego zastosowanie. Pasja Jiro zostaje zawłaszczona na potrzeby systemu, odbiera się jej ducha i czyni jedynie funkcją, środkiem. Na ekranie czuć wyraźnie charakterystyczne dla twórczości Miyazakiego poczucie pustki, straty, nostalgię.
Anna Tatarska – Stopklatka

Prelekcje: Sala Widowiskowa JCK ul. Bankowa 28/30
WTORKI godz. 18:00
cena karnetu: 28 zł, wejściówka 10 zł




Strona główna Firma Kontakt z nami

Design i wykonanie: Imagine Digital Arts - projektowanie stron - 2009